Pilnie poszukiwane chwilówki – bez sprawdzania baz BIK, KRD, ERIF

Facebooktwittergoogle_plus

O chwilówkach napisano już wiele. Wszyscy obiektywni komentatorzy jak jeden mąż zgadzają się z tym, że są to bardzo drogie, wręcz niebezpieczne produkty finansowe. Powstaje zatem pytanie : dlaczego cieszą się one tak wielką popularnością ? Dlaczego firmy oferujące chwilówki zarabiają na nich majątki ? Dlaczego wydają na reklamę bajeczne sumy i mimo wszystko interes się kręci ? Kto finansuje to wszystko ? Dlaczego banki nie mogą zarabiać na chwilówkach i oferować dużo tańsze produkty niż firmy pozabankowe ? Wbrew pozorom odpowiedzi na te pytania nie są wcale proste. Żeby choć z grubsza spróbować rozwikłać te kwestie należało by się przyjrzeć genezie powstania chwilówek.

Ludzie od zawsze kojarzyli banki z pożyczaniem bądź lokowaniem większej gotówki. Mniejsze pożyczki najczęściej były realizowane wśród rodziny bądź w gronie bliskich znajomych. Dlaczego zatem dziś ten stan rzeczy uległ zmianie ? Na pewno z jednej strony zmianie uległa mentalność społeczeństwa nastawionego obecnie na egoistyczne zachowania. Z drugiej strony zaś banki wpadły w okowy rządów mieszających się w prywatne interesy. W skrócie : banki nie mogą w pewnych sytuacjach pożyczać pieniędzy bo nie pozwalają im na to przepisy. Do przykładowych tam jakie stoją przed potencjalnymi kredytobiorcami można zaliczyć zdolność kredytową lub historię kredytową. Wystarczy, że nie jesteś w stanie udokumentować zarobków i już nie możesz liczyć na pożyczkę. Miałeś kiedyś problemy ze spłatą kredytu ? – także odejdziesz od okienka bankowego z kwitkiem.
Rzeczywistość obecnie jednak jest taka, że ludzie zarobkują w szarej strefie bo nie mają innego wyboru. Każdemu może się podwinąć noga i ma prawo spóźnić się z jakąś opłatą. Dlaczego to ma przekreślać współpracę z bankiem ? Jak pokazały fakty takich ludzi jest w Polsce tak wiele, że ciągną do nas drzwiami i oknami firmy szeroko otwarte na to by zastąpić im banki. Te wrota otworzyły przed zagranicznymi przedsiębiorstwami rozporządzenia polskich władz. Tak właśnie wyglądają rządy krótkowzrocznych demokratów. Dlaczego banki miały by być zagrożone udzielaniem chwilówek skoro sektor pozabankowy rozwija się w takim tempie ? Obecnie ci sami rządzący chcę innym nieprzemyślanym ruchem zamknąć tą wielką niszę, zapominając, że rynek nie lubi pustki. Popytu nie da się zatrzymać i jeśli nie da się go zaspokoić zgodnie z prawem, to obędzie się to poza prawem. A wystarczyło by tylko dać bankom więcej swobody i wyszło by to wszystkim na dobre.

Jak zatem dziś wygląda szara rzeczywistość osób wspomnianych wyżej ? Skazani na lichwę muszą szukać firm oferujących chwilówki. Do tego muszą być to szczególne chwilówki – nie sprawdzające baz danych. Do takich głównych baz można zaliczyć BIK, BIG, Erif i tym podobne. W prawdzie pożyczanie osobom zadłużonym zwiększa ryzyko biznesu, ale jak widać się opłaca. Tak naprawdę obecnie coraz więcej firm zagląda w te rejestry, ale przymyka oko na pewne niedociągnięcia. Ktoś, kto ma niewiele ‚za uszami’ w bazach może liczyć na niewielką pożyczkę, jednak z bardzo wysokimi kosztami. Nawet jak jakiś odsetek pożyczkobiorców nie odda w terminie długu, to i tak spory zysk zostanie w kieszeni parabanku. Gdzie zatem można dostać pożyczkę bez sprawdzania baz ? O tym w kolejnym artykule oraz dodatkowo chciałbym przedstawić „darmowe chwilówki” i zagrożenia jakie się z nimi wiążą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

*